Śmierć za granicami naszego kraju…

Sprowadzanie zwłok z zagranicy to nie taka łatwa sprawa. Zacznijmy  w ogóle od tego, że śmierć bliskich nam osób, gdziekolwiek zakończyły swój żywot, nie jest łatwym tematem i ciężko go poruszać. A co dopiero, jeżeli trzeba załatwić formalności, które towarzyszą śmierci. Trochę tym formalności jest, a tym bardziej, jeżeli śmierć nastąpiła na terenie innego kraju.

Na początku trzeba znaleźć zaufany zakład pogrzebowy, który z wielką starannością pomaga załatwić wszystko. Łatwiej zorganizować pogrzeb, kiedy nasz bliski zmarł w mieście. Śmierć poza granicami kraju to o wiele więcej rzeczy, które trzeba uwzględnić zanim zorganizuje się pogrzeb w domu rodzinnym. Po pierwsze trzeba skonsultować się z ambasadą kraju, gdzie mamy nasze zwłoki.

Dokumentacja jest bardzo ważną sprawą i trzeba jej dopilnować. Bardzo ważnym jest, aby zadecydować czy ktoś bliski uda się razem z pracownikami z zakładu pogrzebowego po ciało naszego zmarłego. Dlaczego? Ponieważ ciało naszego bliskiego zostanie zamknięte w trumnie w kraju, na terenie którego zmarł. W naszym kraju trumna pozostanie już zamknięta i nie będzie można jej już otworzyć. Chodzi tutaj o względny higieniczno – sterylne, żeby żadne wirusy (które mogłyby dostać się na teren naszego kraju) nie rozprzestrzeniły się i nie powstała katastrofa biologiczna.

Więc jeżeli ktoś chce zobaczyć osobę zmarłą przed ostatecznym zamknięciem trumny musi udać się do innego kraju. Jeżeli nikt nie przybędzie to pracownik zakładu wykona ostatnie zdjęcie, które przekaże rodzinie zmarłego. Transport odbędzie się albo specjalnym, chłodniczym autem albo samolotem w specjalnych warunkach. Potem zostanie przewieziony do zakładu pogrzebowego. Kolejnym krokiem jest organizacja ceremonii pogrzebowych. Mam nadzieje, że spotkacie ludzi, którzy pomogą Wam wszystko sprawnie zorganizować.

Zobacz też: sprowadzanie zwłok z zagranicy | Epitafium-przewozy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *